
| Pompa czeka na dotacje |
|
|
|
| wtorek, 05 kwietnia 2011 07:39 | |||
|
Rozwój rynku pomp ciepła w naszym kraju hamuje brak odpowiednich przepisów prawnych, norm technicznych oraz subwencji ze strony państwa.
Jak szacują przedstawiciele firmy Vaillant, w Polsce rocznie sprzedaje się ok. 4 - 6 tys. pomp ciepła. Stanowi to ok. 1 proc. sprzedaży wszystkich urządzeń grzewczych - o wiele mniej niż w innych krajach europejskich, gdzie sprzedaż pomp zajmuje kilkadziesiąt procent całej dystrybucji (Szwecja, Szwajcaria, Norwegia). Drugą przyczyną małej popularności pomp jest jego zdaniem brak wytycznych do projektowania i instalowania pomp. - Architekci niechętnie uwzględniają tego typu rozwiązania w projektach, gdyż nie chcą brać na siebie odpowiedzialności, jeśli w przyszłości doszłoby do sporu, czy układ pracuje optymalnie – dodaje Jaszczuk. Inni już pompują i oszczędzają Najbardziej zaawansowanymi krajami w rozwoju rynku pomp ciepła są Szwecja i Szwajcaria. W tych państwach systemy ogrzewania z pompami ciepła zastępują głównie elektryczne ogrzewanie, co prowadzi do kilkukrotnego zmniejszenia zużycia energii elektrycznej. - Kraje te znajdują się na czele także pod względem szeroko rozumianego rozwoju technologicznego i wykorzystania technologii. Charakteryzują się również dość niewielką liczbą mieszkańców, co pozwoliło z jednej strony względnie szybko sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na nowoczesne instalacje ogrzewania, z drugiej strony - umożliwiło rozwiniecie eksportu tych instalacji do państw, które spóźniły się na starcie do wprowadzania oszczędnych systemów ogrzewania. Ponadto, w obu przodujących krajach, rządy centralne i władze lokalne niższych szczebli administracyjnych oraz władze samorządowe włączyły się zdecydowanie i konsekwentnie w akcje upowszechniania wykorzystania odnawialnych zasobów energii (OZE) - opowiada Katarzyna Sobótka, specjalista ds. Energetyki - Energia Odnawialna w Mazowieckiej Agencji Energetycznej. Polacy nie ufają, bo nie znają Upowszechnianiu pomp ciepła w Polsce nie sprzyjają również obiegowe stereotypy na ich temat: "nie wiadomo, jak to działa", "podobno kiepsko z trwałością". Nieprzychylne opinie wspierane są mniej lub bardziej dyskretnie przez reprezentantów konkurencji, oferujących inne systemy ogrzewania. - Rozwój tego rynku hamuje też brak wsparcia ze strony administracji i władz samorządowych a także rozproszone siły i działania samych firm dostarczających pompy ciepła – uważa Katarzyna Sobótka. Dodaje, że mimo wszystko z roku na rok, powoli zwiększa się liczba osób zainteresowanych takimi rozwiązaniami. Potwierdzają to producenci pomp ciepła. Coraz częściej trafiają do nich pytania o alternatywne sposoby ogrzewania w stosunku do najpopularniejszych: kotła gazowego lub olejowego. I coraz częściej wybór pada na pompę ciepła. W poszukiwaniu oszczędności użytkownicy systemów opartych o kotły, modernizują instalacje dokładając pompę ciepła typu powietrze-woda jako "odciążenie" kotła przez większą część roku. Bez wsparcia pompy nie trafią pod strzechy Niestety pompy są bardzo drogie - wybór takiego systemu kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych. Rozwiązanie to bez żadnego wsparcia ze strony państwa nie będzie więc atrakcyjne dla przeciętnego Polaka. A do tej pory nie przewidziano żadnych dotacji dla indywidualnych osób na realizację tego typu inwestycji. Tymczasem np. w Kanadzie mieszkańcy otrzymują 4,5 tys. USD jednorazowej dotacji na pompę ciepła. Nie trzeba zresztą szukać przykładu za Oceanem - na wsparcie ze strony państwa mogą liczyć Łotysze, Litwini czy Estończycy, nie mówiąc już o możliwościach uzyskania finansowania w Europie Zachodniej. O dodatkowe finansowanie na odnawialne źródła energii może się starać jedynie stowarzyszenie mieszkańców lub gmina występując o dotację z regionalnych programów operacyjnych. Wnioski składa się w Instytucie Paliw i Energii Odnawialnej (www.ipieo.pl), który jest odpowiedzialny za ogłaszanie konkursów i nabór wniosków. Można też starać się o tzw. zielone kredyty o bardzo niskiej marży na prywatne, zielone inwestycje. Oferują je banki WBK, BGŻ czy BOŚ. - Zielone kredyty wprowadziliśmy trzy miesiące temu. Ale od lat finansujemy projekty energetyki odnawialnej, przyznaliśmy łącznie ponad 838 mln zł kredytów, w tym m.in. na projekty dotyczące zastosowania pomp ciepła - ponad 44 mln zł kredytów. W tym roku w I kwartale kredytowaliśmy różnymi formami - głównie były to kredyty preferencyjne z WFOŚiGW - 34 inwestycje, w których zastosowano pompy ciepła. W sumie przyznaliśmy prawie 2 mln zł - wylicza Piotr Lemberg, przedstawiciel BOŚ. źródło:www.rp.pl
|
O: Jaki system wentylacji do domku 150m2?
O: Jaki system wentylacji do domku 150m2?
Jaki system wentylacji do domku 150m2?
O:Pompy ciepła powietrzne...
O: JAK PRAWIDŁOWO ZDIAGNOZOWAC PRACE INVERTERA ?!